Poznaj najczęstsze błędy w diecie na masę

1. BŁĄD: zaprzestanie liczenia kalorii
Najpowszechniejszy błąd to zrezygnowanie z liczenia spożytych kalorii. Ludzkie ciało nie jest laboratorium chemicznym i nigdy nie jest tak, że to co dostarczymy to spalimy lub wykorzystamy w idealnej ilości, a podczas rozbudowywania mięśni trzeba zachować odpowiednią nadwyżkę kaloryczną. Przykładowo, jeśli odpowiednio trenujesz, ale przyrost masy jest nieduży to powinieneś zwiększyć energię pochodzącą z diety o np. 200 kcal. Jeśli nie liczysz kalorii to jest to raczej niemożliwe…

2. BŁĄD: produkty pozbawione wartości odżywczych
Kolejny błąd to pozwalanie sobie na coraz częstsze grzeszki. To, że „robisz masę” nie oznacza, że możesz co chwilę wrzucać do swojego brzucha śmieciowe jedzenie. Zjadając cheeseburgery lub pizzę na obiad z pewnością staniesz się cięższy, ale za sprawą tłuszczu, nie mięśni. Zwiększ swoje posiłki, ale w mądry sposób. Ugotuj więcej ryżu do obiadu, wsyp więcej płatków do owsianki. Niezdrowe jedzenie sprawi, że będziesz żałować.

3. BŁĄD: niedopasowanie żywienia do treningów
By osiągnąć maksymalne rezultaty musisz zadbać o odpowiednią dawkę składników we właściwym czasie. Potrzebujesz paliwa, by wykonać trening, w przeciwnym razie się wyniszczysz. Burczący brzuch to z pewnością nic dobrego dla Twojego ciała, ale zbyt pełny żołądek utrudni prawidłowe wykonanie ćwiczeń.

4. BŁĄD: przesadzanie z makroskładnikami
Ostatni błąd to popadanie w skrajności. Wiele osób obcina tłuszcze ze swojej diety, chcąc uzyskać większą masę beztłuszczową, inni ograniczają węglowodany. Niektórzy z was wierzą, że stosując dietę ubogowęglowodanową, ale bogatą w białka osiągną wymarzoną sylwetkę. Niestety jest to dalekie od prawdy. Węglowodany są ważne, szczególnie w posiłkach około treningowych. To one dostarczą energię potrzebną do wykonania ćwiczeń, a potem przyspieszą regenerację.

Poznaj treningowy dekalog